**Dziennik. 15 maja.** Dziś znów byłam u mamy na cmentarzu. Płakałam i pytałam, czemu zostawiła mnie z nim.
Obcy mąż Waria, wybacz, muszę lecieć. Znowu dzwoni żona? Jedź, przywykłam. Za każdym razem Waria zaciskała
Wszystko ma swój moment Ojca Anfisa nigdy nie poznała. Po wsi szeptano, że matka urodziła ją z przypadku
Zapomnij, że miałaś kiedyś córkę, ucięła moja Ałina. Wszystko do tego zmierzało wielkimi krokami.
PROSTA SZARA KOTKA. ZOSTAŁA MOJĄ PRZYJACIÓŁKĄ Na przystanku autobusowym siedziała kotka. Zwykła, popielata
„Mamo, wybacz i nie szukaj mnie. Nie kocham tego dziecka. Jeśli chcesz, oddaj je do domu dziecka.
Żona na godzinę Alina nie po raz pierwszy opuszczała cudze mieszkanie z wrażeniem, jakby to ją zdradzano.
„Mamo, wybacz i nie szukaj mnie. Tego dziecka nie kocham. Jeśli chcesz, oddaj je do domu dziecka.
Żona na godziny Alina kolejny raz wychodziła z cudzego mieszkania z poczuciem, jakby ją zdradzano.
„Mamo, wybacz i mnie nie szukaj. Nie kocham tego dziecka. Jeśli chcesz — oddaj je do domu dziecka.


